Przejdź do treści
Podstawy

Sankcja kredytu darmowego a historia kredytowa w BIK

Dokumenty kredytowe i historia spłat

Obawa pojawia się niemal zawsze: skoro sankcja kredytu darmowego oznacza spór z bankiem, to czy nie skończy się wpisem do rejestru i odmową kolejnego kredytu za dwa lata. Warto rozdzielić dwie rzeczy, które łatwo pomylić, a które w rejestrach wyglądają zupełnie inaczej.

Spór o koszty to nie zaległość w spłacie

Rejestry takie jak Biuro Informacji Kredytowej odnotowują przebieg spłaty zobowiązań: terminowość rat, opóźnienia, wypowiedzenia umów. Nie prowadzą rejestru sporów prawnych między konsumentem a kredytodawcą.

Samo złożenie pisemnego oświadczenia z art. 45 ust. 1 ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim nie jest zdarzeniem płatniczym. Nie tworzy zaległości i nie zmienia statusu umowy w historii kredytowej.

Kluczowe zdanie ustawy

Art. 45 ust. 1 przewiduje, że konsument zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy, w terminie i w sposób ustalony w umowie. Ostatnia część tego zdania jest tu najważniejsza.

Skorzystanie z sankcji nie zwalnia ze spłaty kapitału ani nie zawiesza harmonogramu. Kapitał pozostaje wymagalny na dotychczasowych zasadach. Zaprzestanie płacenia rat po złożeniu oświadczenia jest więc odrębną decyzją, która rodzi własne konsekwencje, łącznie z opóźnieniami widocznymi w historii kredytowej.

Trzy scenariusze i ich skutek dla historii

sytuacjaskutek w historii kredytowej
oświadczenie złożone, raty płacone dalej w pełnej wysokościbrak zmian, historia bez opóźnień
oświadczenie złożone, raty wstrzymane jednostronnieryzyko wpisu o opóźnieniu i wypowiedzenia umowy
kredyt już spłacony, oświadczenie po zakończeniu umowyumowa zamknięta, spór nie dotyczy przebiegu spłaty

Trzeci wariant jest najspokojniejszy, bo dotyczy umowy już wykonanej. Ograniczeniem pozostaje wtedy termin: uprawnienie wygasa rok po wykonaniu umowy, o czym szerzej we wpisie o terminie na sankcję.

Dlaczego banki odpowiadają odmownie

Typową reakcją kredytodawcy na oświadczenie jest pismo kwestionujące zasadność zarzutów. Nie jest to jeszcze sygnał, że sprawa jest przegrana, ani zdarzenie odnotowywane w rejestrach. Spór rozstrzyga sąd, badając treść umowy i wagę naruszenia, zgodnie z wykładnią przyjętą przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-472/23.

Jeżeli kredytodawca sam zaprzestanie pobierania części odsetkowej rat, warto uzyskać pisemne potwierdzenie nowego sposobu rozliczenia. Ustne ustalenia bywają później kwestionowane, a odpowiedzialność za terminowość spłaty pozostaje po stronie konsumenta.

Co dzieje się po stronie banku

Po otrzymaniu oświadczenia kredytodawca zwykle rejestruje je jako pismo reklamacyjne i odpowiada w terminie przewidzianym dla reklamacji. Odpowiedź bywa odmowna i nie zmienia to niczego w rejestrach: nadal chodzi o spór co do wysokości zobowiązania, a nie o zaległość.

Odrębną sytuacją jest zmiana sposobu rozliczania rat. Zdarza się, że po analizie sprawy kredytodawca sam obniża ratę do części kapitałowej albo zawiesza pobieranie odsetek. Dopóki nie zostanie to potwierdzone na piśmie, bezpieczniejsze jest płacenie raty w dotychczasowej wysokości, a ewentualną nadpłatę rozlicza się później.

Kiedy naprawdę powstaje ryzyko wpisu

Zaległość w rejestrze pojawia się dopiero wtedy, gdy rata nie zostaje zapłacona w terminie i opóźnienie przekracza próg raportowania stosowany przez kredytodawcę. Kolejnym etapem bywa wypowiedzenie umowy i postawienie całości zadłużenia w stan wymagalności, co w historii kredytowej wygląda znacznie gorzej niż pojedyncze opóźnienie.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Umowa kredytu konsumenckiego zwykle przewiduje własną procedurę wypowiedzenia z terminem wypowiedzenia i wezwaniem do zapłaty. Jednostronne wstrzymanie rat po złożeniu oświadczenia uruchamia tę procedurę niezależnie od tego, jak silne są argumenty w sporze o koszty. Sąd rozstrzygnie spór dopiero po miesiącach, a wpis w rejestrze powstaje w ciągu tygodni.

Nadpłata zamiast wstrzymania rat

Bywa proponowane rozwiązanie pośrednie: płacić samą część kapitałową raty, a odsetkową zatrzymać do rozstrzygnięcia sporu. Z punktu widzenia historii kredytowej jest to jednak to samo co niedopłata, bo system kredytodawcy odnotuje wpłatę niższą od wymaganej i naliczy zaległość.

Bezpieczniejszym wariantem jest płacenie pełnej raty i traktowanie części odsetkowej jako kwoty spornej, dochodzonej następnie jako świadczenie nienależne. Rozwiązanie kosztuje więcej w krótkim okresie, ale nie tworzy śladu w rejestrach i nie daje kredytodawcy podstawy do wypowiedzenia umowy.

Wyjątkiem jest sytuacja, w której kredytodawca sam potwierdzi na piśmie nowy sposób rozliczenia. Wtedy podstawą jest jego własne stanowisko, a nie jednostronna decyzja konsumenta.

Praktyczna kolejność działań

  1. Skompletuj dokumenty i ustal, czy umowa mieści się w zakresie ustawy. Pomaga w tym wpis o dokumentach do analizy.
  2. Sprawdź datę wykonania umowy, bo od niej biegnie termin zawity.
  3. Płać raty dalej, dopóki sposób rozliczenia nie zostanie potwierdzony na piśmie.
  4. Zachowaj całą korespondencję z kredytodawcą, łącznie z potwierdzeniem nadania oświadczenia.

Punkt trzeci bywa lekceważony i to on najczęściej prowadzi do realnego pogorszenia historii kredytowej. Sam spór o koszty jej nie psuje. Psują ją niezapłacone raty.

Jeżeli chcesz sprawdzić, czy Twoja umowa kredytu konsumenckiego daje podstawy do dalszych kroków, zgłoś ją do wstępnej oceny przez formularz.

Najczęstsze pytania

Czy złożenie oświadczenia to zaprzestanie spłaty?
Nie. Art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim przewiduje zwrot kapitału w terminie i w sposób ustalony w umowie, więc raty kapitałowe pozostają wymagalne.
Czy bank może wpisać spór do rejestru dłużników?
Rejestry odnotowują zaległości w płatnościach, a nie sam fakt sporu prawnego. Ryzyko powstaje dopiero wtedy, gdy konsument przestaje płacić raty.
Czy to wpłynie na zdolność kredytową w przyszłości?
Terminowa spłata kapitału zapisuje się w historii tak samo jak dotychczas. Wpływ na scoring miałoby dopiero powstanie opóźnień.
Co jeśli bank sam zaprzestanie pobierania rat?
Warto to potwierdzić pisemnie i zachować korespondencję. Ustne ustalenia bywają później kwestionowane, a odpowiedzialność za terminowość pozostaje po stronie konsumenta.

Przeczytaj również